| |||
|
|
Polibuda.info » Warszawa » Nocą
Oto kilka propozycji na początek: Cafe AntykwariatAntykwariat Cafeul. Żurawia 43 Fragment przedwojennej Warszawy w centrum nowej stolicy. Niegdyś mieścił się tu prawdziwy antykwariat, a przed 1939 księgarnia i czytelnia, która spełniała rolę kawiarni. Tradycję tę podtrzymuje obecnie ten niewielki (trzy pomieszczenia), sympatyczny lokal, przypominający stare mieszkania w kamienicach, urządzony z fantazją i smakiem . Nazwa zobowiązuje, zatem w wystroju przeważają półki, szafy, biblioteki pełne książek od podłóg aż po sufit. Można je na miejscu nabyć lub czytać i kartkować w wielogodzinnym zamyśleniu nad filiżanką smakowej (wanilia, czekolada) kawy, czy herbaty wzmacnianej rumem lub krupnikiem. Zapach leciwych woluminów miesza się z nęcącym aromatem ciast domowej roboty, z których chlubą lokalu jest doskonały sernik. Umeblowanie zdradza sentyment właścicieli do targów staroci, gdzie starannie wyszukiwali wyposażenie tej kawiarni. Bystre oko konesera z przyjemnością dostrzeże autentyczne krzesła i stoliki Thoneta z przełomu XIX i XX wieku. Kameralna atmosfera, muzyka jazzowa z płyt i długa lista dobrych alkoholi przyciąga do tego miejsca wszystkich poszukujących intelektualnego azylu. Wśród gości przeważają wykładowcy wyższych uczelni, studenci, ale często spotkać tu można znanych aktorów i przedstawicieli mediów. Ceny dostępne dla średniej krajowej. Zakątekul. Chmielna 6To malutki romantyczny lokalik przy Chmielnej. Żeby trafić do tego tajemniczego miejsca trzeba przejść bramę, a później zejść po schodkach. Wystrój Zakątka to artystyczny pele-mele na wzór bohemy artystycznej, a więc znajdziemy tu ciasno ustawione przeróżne stoliki, krzesła, kanapę, poduchy. Przygaszone światło dopełnia przytulny nastrój. Niestety są tam tylko dwa małe okienka, więc stężenie dymu papierosowego potrafi przekraczać wszelkie dopuszczalne normy. Po 21.00 muzycznie rządzi tutaj sympatyczna pani Barmanka, która uwielbia klimaty a’la Tori Amos, Portishead i tym podobne. Dobre miejsce na romantyczny wieczór, zresztą prawie zawsze można tam spotkać jakąś parę w składzie: długowłosy pan w czarnym płaszczu wraz z panią z różą. Jest to kawiarnia, więc w karcie dominują kawy i herbaty (od 6 zł), drinki; wybór piwa jest mały (raczej butelkowe). Ceny generalnie nie odbiegają od przeciętnych w centrum Warszawy. Czuły BarbarzyńcaCzuły Barbarzyńcaul. Dobra 31/33 Oto kilka komentarzy o tym, jakże miłym, miejscu: Magiczne miejsce, do którego chętnie powracam i bardzo miło wspominam, zwłaszcza liczne biesiady z przyjaciółmi albo w pojedynkę z pyszną latte i rogalikami lub ciachem. Dla ludzi, którzy lubią otaczać się książkami i nigdy im dość szelestu kartek :) Miejsce z niepowtarzalnym klimatem.' 'Knajpka jest moim zdaniem niesamowita. Wystrój super, można przyjść samemu lub z kimś. Najlepsza, najgęstsza gorąca czekolada na świecie. Poza tym klimatyczna muzyka, fajni ludzie...Przemiłą obsługa. Nie znajduję ani jednego minusa, warto iść, potem jeszcze raz, i jeszcze...Jedno z moich ulubionych miejsc na dobry i zły humorek... Blue Cactusul. Zajączkowska 11Załóżmy że poszliście na randkę do Łazienek i załóżmy, że podczas tego spaceru potwornie zgłodnieliście. Co zrobić? Udać się do pobliskiej restauracji "Blue Cactus", która mieści się dosłownie o krok od Łazienek, na ulicy Zajączkowskiej 11. W przestronnych, kolorowych salach panuje atmosfera i zapachy kuchni meksykańskiej. I rzeczywiście można pożywić się tu daniami teksańsko-meksykańskimi. Nazwy potraw w karcie dań wabią hiszpańskimi nazwami. Tortille z warzywami, fajitas czyli paski marynowanej wołowiny podawane na gorącej patelni z salsą, burritos, tacos, super ostre papryczki jalapeno nadziewane serem z gęstą śmietaną, klasyczna zupa z czarnej fasoli z ziołami... Mniam... Już od samego patrzenia można zgłodnieć. Najbardziej znanym meksykańskim napojem jest oczywiście tequila. W "Blue Cactus" serwują różne rodzaje tego trunku. A koktajle? Macie cały wybór, w tym mrożone, wiele z nich przyrządzonych jest na bazie tequili. A na deser kawa po meksykańsku oczywiście z tequilą, likierem Kahlua i bitą śmietaną. Muzaul. Chmielna 9A czemu? Bo:
TarabukTarabukul. Browarna 6 Księgarnio-kawiarnia Tarabuk w zamyśle ma być miejscem spotkań z kulturą (zwłaszcza z inną kulturą) i z drugim człowiekiem dla ludzi otwartych i poszukujących, dla których książka jest elementem, nie tylko przeżycia estetycznego, ale samego życia i wartości nadających mu sens. Wiewczory uatrakcyjniane są kameralnymi występami muzycznymi. komentarze (6)
Strona: 1/1
1 Dodaj nowy komentarzJesteś niezalogowany. Zaloguj się, jeśli nie chcesz aby komentarz był anonimowy.Dodawanie komentarzy: |