Wtorek, 14 października 2008 Alana Dominika
Szukaj w Internecie
Szukaj w Polibuda.info
Polibuda.info » Kultura » Muzyka » Recenzje   
Drukuj
„Ćwiarteczka” Kultu
9,58/10 głosów: 103 Oceń artykuł
fot. http://www.polskieradio.pl/trojka/
fot. http://www.polskieradio.pl/trojka/
11 rano to dziwna pora na koncert. Jeśli jednak dodamy do tego okoliczoności – ćwierćwiecze istnienia jednego z najlepszych polskich zespołów rockowych – Kultu, sytuacja zaczyna przedstawiać się inaczej. Zerwałem się z łóżka przed 9 i na około godzinę przed występem podekscytowany siedziałem w siedzibie radiowej Trójki popijając kawkę na wyostrzenie zmysłów.

Ilość widzów na koncercie była ograniczona do 500 – głównie z powodu małej ilości miejsca (cała impreza odbywała się w bardzo klimatycznym ogródku na ul. Myśliwieckiej 3/5/7). Oczywistym wydaje się fakt, iż było też „drugie dno” decyzji o ww. limicie – na terenie koncertu raczej nie było osób przypadkowych, wszyscy mieli na sobie jakiś gadżet związany z Kultem i głowy przepełnione tekstami piosenek Kazika Staszewskiego i spółki.

Jako, że występ muzyków był relacjonowany na żywo przez radio, o tradycyjnym spóźnieniu zespołu nie mogło być mowy. Muzycy zrobili nawet próbę o godzinie 9.30. W połączeniu z ogólnie znanym, profesjonalnym podejściem kultowców do kontaktów z publiką, spodziewałem się fantastycznego koncertu.

Dziwnym pomysłem było „puszczenie” regularnej audycji za pośrednictwem scenicznego nagłośnienia. Dochodziło bowiem do sytuacji absurdalnych – chwilę po 11 widzieliśmy wszystkich muzyków Kultu na scenie, a z głośników płynęły niekoniecznie radosne wieści z kraju i ze świata. Chwilę później wiadomości wyłączono i na scenę wkroczył pan Marek Niedźwiecki – radiowa legenda, osoba posiadająca chyba najbardziej rozpoznawany głos w polskich mediach. Przedstawił on po krótce swoje wspomnienia dotyczące jubilata (oczywiście przez pryzmat prowadzonej przez „Niedźwiedzia” listy przebojów) i oddał głos Kazikowi. Publika odśpiewała gromkie „Sto lat” i zaczął się 3 godzinny koncert. Aby nieco dawkować emocje, przestawię najpierw setlistę:

1. Celina
2. Do Ani
3. Wspaniała Nowina / Ostatnia Wojna
4. Hej, czy nie wiecie
5. Kasta Pianistów
6. Patrz!
7. Niejeden
8. Tan
9. Knajpa morderców
10. Czekając na królestwo J.H.W.H.
11. Baranek
12. Nie dorosłem do swych lat
13. Wódka
14. Totalna militaryzacja
15. Młodzi warszawiacy
16. Arahja
17. Lewy czerwcowy / Panie Waldku, Pan się nie boi
18. Totalna stabilizacja (wyk. Janusz Grudziński)
19. Cham
20. Ręce do góry

21. Dom Wschodzącego Słońca
22. Dolina
23. Zgroza
24. 6 lat później
25. Nie żyję ponad stan
26. Poznaj swój raj
27. Bracia
28. Brooklyńska Rada Żydów
29. Dziewczyna bez zęba na przedzie
Bisy:
30. Polska
31. Konsument
32. Wolność
33. Krew Boga
34. Sowieci

Pierwsza część koncertu to rzecz zupełnie do Kazika niepodobna – podróż po wszystkich płytach w kolejności od najstarszej do „Ostatecznego krachu systemu korporacji”. Frontman Kultu najpierw dzielił się z nami swoimi odczuciami odnośnie konkretnej płyty, by chwilę później zaprezentować jeden z utworów w formie koncertowej.

Może zakończenie podróży przez twórczość na krążku „OKSK” było przedwczesne, faktem jest, iż w późniejszej części występu Kazik odbierał całe masy kartek zawierających życzenia dla zespołu i osób na koncercie nieobecnych (jak dla mnie było ich zbyt dużo) oraz prośby o konkretne piosenki. Watro dodać, iż Kult zwykle prośby te spełniał. Jest to kolejny dowód na wyjątkowość opisywanego przeze mnie wydarzenia.

Około godziny 13.40 Kazik podziękował wszystkim za występ i próbował zejść ze sceny, co oczywiście się nie udało – po raz kolejny odśpiewano zespołowi „Sto lat” na publikę i muzyków polały się szampany, Kult został obdarowany kwiatami i 2 tortami (od fanklubu i radia). Sam Kazik określił zresztą swoją wypowiedź odnośnie do zakończenia koncertu jako „pro forma”. W taki też sposób zostaliśmy uraczeni setem dodatkowym zawierającym same wielkie przeboje z „Polską” i „Krwią Boga” na czele.

Czy ten koncert wyróżniał się czymś jeszcze na tle innych występów zepołu? Oj tak, i to bardzo. Chociażby atmosfera, jaka panowała na scenie – Banan ganiający Grudę po scenie i trąbiący mu puzonem prosto do ucha to niecodzienny widok. Warto dodać, iż działo to się w trakcie grania utworu, który zabrzmiał zresztą zupełnie poprawnie. Albo zapowiedź Kazika, iż nie potrafi już zaśpiewać tak wysoko refrenu z „6 lat później” na co my, publika zareagowaliśmy błyskawicznie – odśpiewaliśmy szczególnie głośno ten fragment piosenki i każde udane wysokie tony w wykonaniu lidera Kultu nagradzaliśmy brawami. Lub np. taka historia....

Warto nadmienić, iż także w ogródku radiowym Trójki pieczę nad koncertem sprawowała KULTochrona – jedyna w kraju grupa ochroniarzy przynależna do zespołu, a nie klubu. To są po prostu fanatycy Kultu, którzy doskonale znają swój fach i wiedzą, jak zadbać o bezpieczeństwo publiczności. Na urodzinach spiewali utwory razem na nami i zagrzewali wszystkich do jeszcze lepszej zabawy. Gdy zrobiło się cieplej (a wspomnieć trzeba, iż przez cały czas trwania koncertu praktycznie nie było deszczu) urządzili pod scena składowisko kurtek i bluz. Wpuścili także poza barierki osoby niepełnosprawne i małe dzieci. Robili ludziom zdjęcia ich aparatami. Czy trzeba jeszcze cokolwiek dodawać?

Słowa uznania należą się też ogranizatorom z ramienia Trójki. Za wyjątkiem opisywanego przeze mnie incydentu z przymusowym odsłuchiwaniem wiadomości, nie ma się do czego przyczepić. Wyposażyli oni nawet wszystkich wchodzących w zgrabny różowy płaszczyk przeciwdeszczowy z logiem stacji. Brawo!

Jak podsumować takie wydarzenie? Niezapomniane przeżycie, wspaniały koncert, świetna publiczność, genialna atmosfera. 2 dni wcześniej wybrałem się na występ Red Hot Chili Peppers i wiecie, czyj występ wybrałbym, gdyby odbywały się jeszcze raz w tym samym czasie? Zdecydowanie Kultu...

Dla tych, którzy żałują, że nie byli na ćwierćwieczu mam dobrą wiadomość – T.love także zorganizował swoje 25 lecie w formie kameralnej, zamkniętej imprezy. A kilka miesięcy później z tej samej okazji odwiedzili Stodołę. Może więc tak samo będzie z Kultem? Życzę tego Wam i sobie.

P.S. Artykuł ten, oprócz poinformowania Was o wydarzeniach w których uczestniczyłem, ma na celu wywołanie dyskusji na łamach naszego portalu. Jeśli wg Ciebie, o czymś nie napisałem lub zrobiłem to inaczej niż Ty zapamiętałeś, napisz o tym w komentarzach. Niech ten tekst będzie jak najpełniejszym świadectwem tego wydarzenia. Pamiętajcie, im więcej opinii, tym pełniejszy obraz.


Oceń artykuł
9,58/10 głosów: 103
Autor: Tomek Turski dnia: 06.07.2007 [13:45]
Dodaj do: Dodaj do Google Bookmarks Dodaj do Wykop.pl Dodaj do del.icio.us Dodaj do gwar.pl


komentarze (0)

Twój komentarz może być pierwszy.

Dodaj nowy komentarz

Jesteś niezalogowany. Zaloguj się, jeśli nie chcesz aby komentarz był anonimowy.



Zwiększ wysokość pola Zmniejsz wysokość pola

(opcjonalnie)
9 + 1 plus cztery =
38.103.63.* - w takiej postaci pojawi się Twoje IP, gdy jesteś niezalogowany

* zabezpieczenie antyspamowe (dla niezalogowanych użytkowników)

Dodawanie komentarzy:
Użyj [http://www.polibuda.info] lub [http://www.polibuda.info|opis] przy wstawianiu odsyłaczy..
Tagi HTML są zablokowane.