Wtorek, 2 grudnia 2008 Pauliny
Szukaj w Internecie
Szukaj w Polibuda.info
Polibuda.info » Kultura » Muzyka » Recenzje   
Drukuj
Kult w Stodole - 10.10.2008
7,80/10 głosów: 5 Oceń artykuł
Emblemat artykułu
Październik może się kojarzyć tylko z jednym – pomarańczową trasą koncertową Kultu, legendarnego polskiego zespołu rockowego. Od ponad ćwierć wieku na polskich scenach wzrusza i bawi swoich fanów. Czy tym razem mogło być inaczej?


Specyfika Kultu polega z jednej strony na uniwersalności tekstów, a z drugiej strony na podejściu, nastawieniu Kazika Staszewskiego. Bo jak można nie mówić o specyfice zespołu, dla którego organizowane są aż dwa kolejne koncerty w klubie Stodoła, a mimo to ludzi czatujących przed wejściem w dniu koncertu i czekających na okazję by kupić bilet jest cała masa. Osobiście nie znam drugiego takiego przypadku, a do Stodoły chadzam często. Jak można nie mówić o specyfice Kultu widząc totalny przekrój wiekowy fanów: od gimnazjalistów, przez licealistów, studentów, absolwentów i na ludziach w okolicach 40-ski kończąc, którzy bawili się na koncercie wspaniale. Przy czym młodsi chętniej pod sceną tuż przy samych barierkach, starsi bardziej z tyłu obserwując scenę z pewnej odległości. I tak analizując to wszystko, trzeba nadmienić niezwykłość 45-letniego Kazika Staszewskiego, tekściarza, wokalisty, saksofonisty - muzyka obecnego na polskiej rockowej scenie muzycznej nieustanie od lat 80. I ostatnie spostrzeżenie: to całe koncertowe szaleństwo miało miejsce wcale nie z powodu wydania nowej płyty, bo ostatnio wypuszczoną płytą jest Poligono Industrial (2005 rok).

Koncert był zaskakująco długi, bo trwający prawie 3 godziny: mniej więcej od 20 do 23. Jednak jak się okazało, jest to typowe dla tego zespołu. O godzinie 19 zaczął grać suport: zespół Plagiat 199–z bardzo energetyczną wokalistką. Jest to band z miasta Czechowice -Dziedzice grający muzykę z pogranicza reggae, ska oraz punku. Wybór suportu pochwalam, bo okazał się być idealnym na rozgrzanie publiczności.

To, co trwało przez następne trzy godziny można opisać jako pozytywną i energetyczną dawkę polskiego rocka tak potrzebną nam wszystkim przed nadchodzącą zimą. Kilka rozgrzewających kawałków na początek: Pasażer, Celina i Baranek zrobiło swoje! Później było już tylko lepiej. Utworów dużo: starych i nowych, szybkich i wolnych, po polsku i niekoniecznie. Mnie osobiście bardzo ucieszyły kawałki z pierwszych płyt tj: O Ani, Do Ani, Krew Boga, Wódka czy Arahja. Wspaniale zagrali też Zegarmistrza Tadeusza Woźniaka.

Pisząc krótką recenzję z koncertu nie sposób nie wspomnieć o sekcji dętej, która dodaje niebywałego uroku wszelkim mocniejszym brzmieniom tego koncertu. Zatem szczególne podziękowania składam na zakończenie dla: Trąbki (Janusz Zdunek), Puzonu (Jarosław Ważny) oraz Saksofonu (Tomasz Glazik). Chłopaki, oby tak dalej, a póki co, czekamy na kolejny koncert!

Oceń artykuł
7,80/10 głosów: 5
Autor: Gosia Kucharska vel Higienistka dnia: 11.10.2008 [14:15]
Dodaj do: Dodaj do Google Bookmarks Dodaj do Wykop.pl Dodaj do del.icio.us Dodaj do gwar.pl


komentarze (5)

Kult w Stodole - 10.10.2008
loco (Gość) IP: 62.121.100.* +odpowiedz skasujcie ten komentarz
13.10.2008 [00:27]
Koncert, moim zdaniem, zasłużył na bardziej osobistą relację. Byłem na nim, jak i na wszystkich ich koncertach z ostatnich 5 lat, lub więcej. Nigdy jednak nie zapomnę wspaniałych recenzji jeszcze sprzed roku/dwóch/trzech z tego portalu, które dawały mi poznać słowa wyrażające co czułem kiedy tam byłem... i co czuję nadal.
Kult w Stodole - 10.10.2008
Yasio (jgrzelak@p...) +odpowiedz skasujcie ten komentarz
15.10.2008 [16:39]
Koncert rewelacyjny! To koncerty Pidżamy Porno wywoływały u mnie zawał, wylew i palpitacje serca razem wzięte, a jednak koncerty Kultu zawsze miały coś więcej. Ale co? trudno powiedzieć. Kazik po prostu umie rozmawiać. Koncerty traktuję czynnie, a nie biernie, a zatem zależy mi na wzięciu z nich wszystkiego, zregenerowaniu sił, a szczególnie naładowaniu się pozytywną energią. I już byłbym szczęśliwy, gdyby zagrano Arahję, od której zacząłem moją historię z zespołem, Baranka i Celinę. Wódka i Krew Boga sprawiły, ze stałem się wniebowzięty. I choć wiedziałem że na koncercie bedą te kawałki, to słysząc pierwsze takty piosenek cieszyłem się jak 4-letnie dziecko, dostające prezent na gwiazdkę!
Kult w Stodole - 10.10.2008
Aga G (Gość) IP: 212.76.37.* +odpowiedz skasujcie ten komentarz
15.10.2008 [23:59]
Może nie trzeba koncertów traktować zbyt osobiście choć ja inaczej nie potrafię! Tyle, że tym razem nie było tam... Mogę tylko żałować - też osobiście.
Kult w Stodole - 10.10.2008
loco (Gość) IP: 194.29.141.* +odpowiedz skasujcie ten komentarz
17.10.2008 [08:46]
Ago G. - sama sobie odpowiedziałaś. Jeśli tylko cokolwiek to znaczy dla słuchacza... ba nawet aktywnego uczestnika tych koncertów, to nie sposób nie traktować ich osobiście. Zaskakujące jak wiele osobistych ścieżek znajduje tam wspólną drogę.
Kult w Stodole - 10.10.2008
Yasio (jgrzelak@p...) +odpowiedz skasujcie ten komentarz
19.10.2008 [23:14]
zapomniałem dodać, że złapałem szalik legii rzucony przez Kazika! taka pamiątka z koncertu. poza tym ktoś(sam nie wiem, który z zespołu) rzucił gitarę! Ale jak to ludzie, którzy złapali, nie chcieli pościć i każdy ciągnął w swoja stronę. no i skończyło się na tym, ze ochrona zabrała instrument i oddała kultowi. Ale szalik legii tez jest fajny, no nie?

Strona: 1/1
1 

Dodaj nowy komentarz

Jesteś niezalogowany. Zaloguj się, jeśli nie chcesz aby komentarz był anonimowy.



Zwiększ wysokość pola Zmniejsz wysokość pola

(opcjonalnie)
1 + 8 plus sześć =
38.103.63.* - w takiej postaci pojawi się Twoje IP, gdy jesteś niezalogowany

* zabezpieczenie antyspamowe (dla niezalogowanych użytkowników)

Dodawanie komentarzy:
Użyj [http://www.polibuda.info] lub [http://www.polibuda.info|opis] przy wstawianiu odsyłaczy..
Tagi HTML są zablokowane.