Czwartek, 8 stycznia 2009
Szukaj w Internecie
Szukaj w Polibuda.info
Polibuda.info » Sport i turystyka » Aktualności   
Drukuj
Nie było wspaniałego zwycięstwa
Emblemat artykułu
Siatkarze J.W. Construction OSRAM AZS Politechniki Warszawskiej, w meczu, który wręcz "musieli" wygrać, ulegli na własnym parkiecie 1-3 Delekcie Bydgoszcz i tym samym spadli na ósme miejsce w tabeli.

Miało być wspaniałe, pierwsze w obecnym sezonie odniesione w stolicy zwycięstwo. Miało być, bo skończyło się tylko na wielkich nadziejach. "Inżynierowie" zagrali słabo i z parkietu schodzili i z opuszczonymi głowami, wściekli na samych siebie. - Nie tak miało być - powtarzali.

1 set:
Mecz lepiej rozpoczął się dla gości, którzy po bloku na Andrzeju Skórskim prowadzili już 5:2. W szeregach siatkarzy z Bydgoszczy dobrze spisywał się Michal Cerven. Na pierwszej przerwie technicznej gospodarze przegrywali 6:8. Po powrocie na parkiet Politechnice udało się odrobić straty, wszystko dzięki świetnej grze blokiem. Po asie serwisowym Radosława Rybaka zespoły zeszły na drugą przerwę techniczną (16:15). Do końca seta walka była bardzo wyrównana, a na tablicy wyników co chwilę widniał remis. Partię zakończył błąd Skórskiego w ataku. Delecta wygrała 25:22 i prowadziła w meczu 1-0.

2 set:
Na otwarcie drugiego seta kibice zobaczyli bardzo długą i efektowną wymianę zakończoną blokiem Iurija Gladyra na Krzysztofie Janczaku. Obie drużyny walczyły bardzo ofiarnie w obronie. Po kiwce Stanisława Pieczonki bydgoszczanie prowadzili 8:7. Po przerwie technicznej znakomicie spisywali się Martin Sopko i Gladyr. Żadna z drużyn nie mogła wypracować bezpiecznej przewagi. Przy stanie 21:21 kibice byli świadkami fantastycznej gry obronnej Roberta Milczarka. W ataku niezawodni byli Janczak i Kapelus. Tę emocjonującą partię zakończył autowy atak Rybaka. Goście wygrali 33:31 i prowadzili w meczu już 2-0.

3 set:
Trzeciego seta otworzyła seria mocnych zagrywek Skórskiego. Po jego asie serwisowym gospodarze prowadzili 6:4. Dalej Akademicy z Warszawy powiększali swoją przewagę. Dobrze rozgrywał Bartłomiej Neroj, a w ataku nie zawodzili Kapelus i Rybak. Przewaga stołecznych siatkarzy wynosiła już sześć oczek (19:13), lecz podopieczni trenera Wspaniałego nie rezygnowali z walki. Nie udało im się jednak odrobić strat. Po punktowym ataku Skórskiego Politechnika wygrała 25:20.

4 set:
Początek czwartej partii to prawdziwy festiwal błędów po obu stronach siatki. Po ataku Sopko drużyny zeszły na pierwszą przerwę techniczną (6:8). Po powrocie na boisko zdecydowaną przewagę osiągnęli goście. Po skutecznym kontrataku Janczaka prowadzili już 12:6. Po bloku Pieczonki na Rafale Buszku na tablicy widniał wynik 13:19. Gospodarzom nie udało się odrobić strat i po błędzie w polu serwisowym Neroja przegrali 21:25 i całe spotkanie 1-3.

J.W. Construction OSRAM AZS Politechnika Warszawska - Delecta Bydgoszcz 1-3 (22:25, 31:33, 25:20, 21:25)

Skład Politechniki: Wiktor Położewicz, Radosław Rybak, Serhiy Kapelus, Andrzej Skórski, Iurij Gladyr, Karol Kłos, Robert Milczarek (libero) oraz Bartłomiej Neroj, Rafał Buszek.

Skład Delecty: Piotr Lipiński, Krzysztof Janczak, Martin Sopko, Stanisław
Pieczonka, Michal Cerven, Marcin Nowak, Michał Dębiec (libero) oraz Grzegorz Kokociński, Artur Augustyn, Maciej Krzywiecki, Waldemar Kaczmarek, Dawid Konarski.


Po meczu powiedzieli:

Krzysztof Janczak, kapitan Delecty:
Nie ma co analizować, jestem za bardzo zadowolony. Mieliśmy dziś lepsze "przemówienie" niż przeciwnicy i dlatego to my wygraliśmy. Od tego momentu zaczyna się nowy rozdział w sezonie 2008/2009: wygrywanie, walka i dawanie z siebie wszystkiego.

Radosław Rybak, kapitan Politechniki:
Źle weszliśmy w ten mecz, a dalej zbyt często popełnialiśmy głupie błędy. Delecta miała więcej szczęścia i wywozi z Warszawy trzy punkty. W ciągu kilku dni zmienili swoją grę, co nas zaskoczyło. Żałujemy, że nie udało nam się ugrać chociażby punktu.

Waldemar Wspaniały, trener Delecty:
Musiałem odbudować ten zespół i po części mi się udało, choć miałem na to tylko trzy dni. Rozmawiałem z zawodnikami, nastawiłem ich psychicznie. Dziś na boisku pokazali charakter. Dzięki temu zwycięstwu wyrównała się sytuacja w tabeli i dalej będzie nam łatwiej walczyć i wygrywać.

Krzysztof Kowalczyk, trener Politechniki:
Po raz kolejny gratuluję drużynie przyjezdnej zwycięstwa. Tak się składa, że we własnej hali nie możemy wygrać. Dziś kolejny raz zjadł nas stres. Wiem, że brzmi to banalnie, ale moja ekipa naprawdę na wyjazdach gra o wiele lepiej, o wiele ciekawiej. W spotkaniu przeciwko Delekcie nie siedziała nam zagrywka. Na swoim normalnym poziomie zaczęliśmy grać w tym elemencie dopiero w trzecim secie, a to było już za późno.

Autor: Łukasz Bezulski dnia: 23.11.2008 [16:15]
Dodaj do: Dodaj do Google Bookmarks Dodaj do Wykop.pl Dodaj do del.icio.us Dodaj do gwar.pl


komentarze (0)

Twój komentarz może być pierwszy.

Dodaj nowy komentarz

Jesteś niezalogowany. Zaloguj się, jeśli nie chcesz aby komentarz był anonimowy.



Zwiększ wysokość pola Zmniejsz wysokość pola

(opcjonalnie)
6 + 7 plus jeden =
38.103.63.* - w takiej postaci pojawi się Twoje IP, gdy jesteś niezalogowany

* zabezpieczenie antyspamowe (dla niezalogowanych użytkowników)

Dodawanie komentarzy:
Użyj [http://www.polibuda.info] lub [http://www.polibuda.info|opis] przy wstawianiu odsyłaczy..
Tagi HTML są zablokowane.