| ||
|
|
Polibuda.info » Kultura » Muzyka » Recenzje
Koncerty T. Love są złe, bo zawsze są dobre. Tak jak ten z czwartku, 27 listopada, zagrany w ramach trasy promującej ‘Love,love,love’, składankę z największymi hitami zespołu. Zabójczo energetyczny, nie dający chwili wytchnienia. Ponad 2h dobrego rock’n’rolla.
Autor: mw dnia: 02.12.2008 [20:00]
Pod sceną stała rotacja. Kiedy jedni padali ze zmęczenia, na linie frontu wchodziły świeżaki (a rekruta było dużo – sala pękała w szwach). ‘Zlani potem’ to eufemizm do opisania ludzi wracających spod sceny. W trakcie koncertu na scenie pojawiła się oficjela z EMI wręczając chłopakom Złotą Płytę za składankę. Publiczność odpowiedziała na tym gromkim stolatstolat. Zaraz potem przyszła pora na Stanisława Soykę, z którym T. Love zagrał ‘To Wychowanie ‘ i ‘Tolerancję’. Brzmiało to nieźle, ale chyba oczekiwałem więcej. Soyka mógł na scenie zabawić dlużej, choćby te trzy piosenki. Chybione było również wstawianie wspólnego występu w środku koncertu. Te same piosenki zagrane później miałyby większą moc (bo ich wybór był bezbłędny). Zestaw kawałków zaserwowany przez zespół zadowolił chyba każdego. Stała grupa krzycząca na każdym koncercie ‘king,king’ dostała Kinga, stokrotkowcy doczekali się Stokrotki. Nie zabrakło też IV LO, Autobusów i Tramwajów (zagranych na początku koncertu, co było iskrą rzuconą na beczkę prochu), Boga i kilku innych tilawowych klasyków. Brakowało może trochę utworów z ostatniej, naprawdę niezłej płyty. Śpiewom z zespołem nie było końca. Muniek rozczulał się, jaka to publiczność w Stodole nie jest zajebista (bo jest). Publika nie chciała się spokojnie rozejść do domów. W zemście zespół zafundował naprawdę morderczy Bis (m.in. Ajrisz, Karuzela, Stokrotka). I to nie był koniec, bo kiedy wydawałoby się, że nie ma już nikogo żywego, kto zniósłby cokolwiek więcej, wyszli na drugi. Zagrali jeszcze trzy piosenki, zamykając wieczór ‘Glorią’. komentarze (1)
Strona: 1/1
1 Dodaj nowy komentarzJesteś niezalogowany. Zaloguj się, jeśli nie chcesz aby komentarz był anonimowy.Dodawanie komentarzy: |
|