| ||
|
| Polibuda.info » Kultura » Teatr » Recenzje
Bohaterowie i kolaboranci to dwie skrajności bardzo często występujący obok siebie w wielu dziełach kultury dotyczących wojny. Pierwsi budzą zawsze naszą sympatię, podziw i są wzorem do naśladowania, zaś drudzy to najczęściej tchórze, żałośni karierowicze i zdrajcy, którzy zwykle kończą tragicznie. Problem zarówno bohaterstwa jak i kolaboracji nie musi być jednak ukazany w czarno-białych barwach. Przekonałem się o tym oglądając spektakl „Kolaboracja” w Teatrze Ateneum, w którym dużo dojrzalej, niż jesteśmy przyzwyczajeni, ukazano współpracę człowieka z systemem zła. Właściwie, nie jest nawet łatwo odpowiedzieć na pytanie, czy zachowanie głównego bohatera można określić mianem kolaboracji.
brak komentarzy
dnia: 16.04.2008 [23:45]
„Jezioro łabędzie” Piotra Czajkowskiego to jeden z najbardziej znanych baletów. Już ponad sto lat inspiruje choreografów, motywuje do perfekcji tancerzy, zachwyca publiczność. Przedstawiony w balecie podział na czarne i białe, dobre i złe staje się azylem przed szarą rzeczywistością. Na dodatek język tańca jest uniwersalny i pokonuje wszelkie granice począwszy od politycznych a kończąc na etnicznych.
Przed nieplanowanym wcześniej wyjściem do Teatru Komedia na sztukę "Jabłko" w reżyserii Tomasza Dutkiewicza zastanawiałam się nad znaczeniem tytułu. Przecież tytuł nigdy nie jest przypadkowy, niesie głęboką metaforę treści i na pewien sposób mówi... wszystko.
„Zbrodnia i kara” to niewątpliwie najsłynniejszy utwór Fiodora Dostojewskiego i arcydzieło literatury XIX wieku. Choć osadzona jest mocno w realiach rosyjskich, cechuje ją ponadczasowość, gdyż porusza ważne, ogólnoludzkie problemy. W powieści można kilka głównych tematów, lecz z pewnością najważniejszy jest motyw winy i kary oraz porównanie teorii o podziale ludzi na zwykłych i niezwykłych z chrześcijańską filozofią miłości. „Zbrodnia i kara” od wielu lat należy do kanonu lektur szkolnych. Przez uczniów uważana jest za jedną z ciekawszych. Adaptację powieści Dostojewskiego możemy obejrzeć w Teatrze Ateneum w znakomitej obsadzie.
Lubisz wiedzieć, co o kimś myśleć, sądzić, a może, może ponad wszystko lubisz po prostu sądzić?
Juwenalia Warszawskie to nie tylko głośne koncerty na ogromnych otwartych przestrzeniach, jakże przemiłe spotkania towarzyskie i wypite hektolitry szlachetnych trunków. To również sztuka. Z takową mieliśmy kontakt wczoraj późnym popołudniem, gdy w Kawiarni Rektorskiej grupa studentów tworzących Teatr Studentów PW wystawiła dwie sztuki autorstwa Antoniego Czechowa.
Legendy, mity oraz baśnie zawsze inspirowały twórców różnych dziedzin, a w szczególności pisarzy, dramaturgów i poetów. Opowiadają one zazwyczaj o nieprawdopodobnych wydarzeniach, nieprzeciętnych bohaterach, często występują też elementy fantastyczne, np. potwory czy magia. Mimo to odnajdujemy w nich również uniwersalne problemy ogólnoludzkie. „Kobieta z morza” to dramat Ibsena oparty na skandynawskich legendach, gdzie tematem jest miłość, tęsknota i marzenia. Na jego podstawie Susan Sontag napisała własny tekst, który wystawił Robert Wilson. Spektakl ten możemy obejrzeć w Teatrze Dramatycznym w Warszawie.
Głupota, hipokryzja, bezmyślne uleganie najnowszym trendom mody, pseudoliberalne frazesy – m.in. to jest wyśmiane w sztuce „Napis” Geralda Sibleryasa. W lutym mogliśmy obejrzeć spektakl na podstawie tego dramatu w Teatrze Współczesnym w reżyserii Macieja Englerta.
Komediodramat Joanny Owsianko to obraz siedmiu kobiet sukcesu pracujących w agencji reklamowej. Prowadzą one energiczne, wystawne życie, przepełnione pracą i zaspokajaniem swoich zachcianek. Mają wszystko czego chcą, a przynajmniej tak mówią innym. Jak jest jednak naprawdę?
Przedstawienie "Stowarzyszenie Osób Mówiących Nie Na Temat" to bardzo nietypowe jak na polskie realia połączenie starej szkoły kabaretowej z dużą dawką absurdalnego humoru zaserwowane w bardzo ciekawej, inteligentnej formie.
|
|