Gwiazdy telewizyjnych programów zapraszają do tańca!

Nasza Redakcja została zaproszona do Teatru Capitol na próbę dla mediów przed premierą spektaklu „Lady Fosse 2” w reżyserii Pawła Michno. Udało nam się przeprowadzić wywiady z popularnymi tancerzami: Magdaleną Soszyńską – Michno, Ewą Szabatin, Anną Bosak i Rafałem Maserakiem. Gwiazdy telewizyjnych programów „Taniec z Gwiazdami” i „ You Can Dance” opowiadają o swojej pasji i emocjach, które im towarzyszą podczas tańca na scenie teatralnej. Mamy także zdjęcia z próby przedpremierowej.

Ten artykuł został opublikowany 04-05-2013 19:36 i może nie być aktualny. Spróbuj wyszukać nowsze treści.

Magdalena Soszyńska – Michno

Wywiadu udzieliła nam odtwórczyni tytułowej roli w spektaklu „Lady Fosse 2” Magdalena Soszyńska – Michno. Jest zawodową tancerką, posiadaczką najwyższej międzynarodowej klasy "S" w stylu latynoamerykańskim i standardowym, a także finalistką Mistrzostw Polski, Europy i Świata. Szerszej publiczności znana jest z udziału w telewizyjnym show „Taniec z Gwiazdami”.

Cezary Kraśkiewicz, Polibuda.info:
Czy towarzyszy Tobie trema przed publicznymi występami?

Magdalena Soszyńska – Michno, tancerka:
Zawsze jest trema, ale mobilizująca. Jakbym podchodziła do sceny bezpłciowo, to nie dałabym z siebie tyle, ile mogę. Kiedy czuję mały stres, trochę miękkie nogi, to znaczy, że jest adrenalina i coś pozytywnego się będzie działo.

Denerwujesz się przed premierą „Lady Fosse 2”?

Jeszcze nie, ale myślę, że zdenerwowanie pojawi się przed dniem premiery.

Jaką rolę w promocji tańca odegrała telewizja?

To jest coś, czego taniec potrzebował. Wyszedł na światło dzienne. Wcześniej para zatańczyła sobie gdzieś tam pokaz… Nikt na to nie zwracał większej uwagi! Telewizja otworzyła nowe drzwi. Pokazała, że taniec jest naprawdę fajną sprawą. Zdecydowanie to programy telewizyjne związane z tańcem spowodowały, że Polacy stali się bardziej roztańczeni.

Co Twoim zdaniem jest ciekawego w tańcu i dlaczego warto jest się go uczyć?

Taniec to emocje, różnorodność i pozytywna forma spędzania wolnego czasu. Jest to też wysiłek fizyczny, który poprawia samopoczucie. Ja jak najbardziej go polecam!

Czy ta miłość do tańca zaczęła się samoistnie, czy też ktoś Tobą pokierował?

Sama z siebie. Zaczęło się jak miałam osiem lat. Byłam małą dziewczynką, która obejrzała film „Dirty Dancing” i zapragnęła tańczyć.

Potrafiłabyś żyć bez tańca?

Nie jestem człowiekiem, który mógłby żyć bez tańca. To jest całe moje życie. Taniec jest dla mnie jak powietrze!

Rafał Maserak

Swoimi wrażeniami na temat spektaklu i tańca podzielił się z nami również Rafał Maserak. Jest trzykrotnym wicemistrzem Polski w tańcach latynoamerykańskich i standardowych oraz zwycięzcą i finalistą licznych turniejów zagranicznych. Sławę i popularność zyskał poprzez udział w jedenastu edycjach programu „Taniec z gwiazdami”, w których dwukrotnie zwyciężył zdobywając Kryształową Kulę.

Cezary Kraśkiewicz, Polibuda.info:
Czym się różnią od siebie spektakle „Lady Fosse 1” i „Lady Fosse 2” ?

Rafał Maserak, tancerz:
W drugiej wersji jest bardziej rozszerzona historia i są lepiej dopracowane choreografie. Scenografia i kostiumy zupełnie się różnią. To przedstawienie nabrało nowej jakości i świeżości. Uważam, że „Lady Fosse 2” jest zdecydowanie bardziej dojrzała.

Jaka jest Twoja ulubiona scena w spektaklu „Lady Fosse 2”?

Jest to scena dramaturgii ze stołem i wachlarzami. Tańczę w niej tango z Magdą Soszyńską – Michno.

W jaki sposób zaczęła się Twoja przygoda z tańcem?

Ojej… Byłem dzieckiem ruchliwym i zawsze uprawiałem różne dyscypliny sportowe. Chodziłem też na taniec nowoczesny. Pewnego razu kolega poprosił mnie, żebym go zastąpił na zajęciach tańca towarzyskiego, za którym wówczas nie przepadałem. Jednak zgodziłem się i uprawiam taniec towarzyski do dnia dzisiejszego. Zwyciężył on taniec nowoczesny, karate i piłkę nożną.

Czy wyobrażasz sobie życie bez tańca?

Miałem ostatnio trochę zdrowotnych problemów. Leżałem w domu z czarnym scenariuszem i zastanawiałem się co będę robił, jeśli nie będę mógł tańczyć. Nie wyobrażam sobie wykonywać coś innego. Będę walczył do końca, żeby tańczyć!

Jaki jest Twój ulubiony styl taneczny?

Najlepiej lubię tańce latynoamerykańskie. Tak naprawdę dobrze czuję się w dziesięciu tańcach towarzyskich, w tym standardowych.

Czy nagrody zdobyte w turniejowych ogólnopolskich i międzynarodowych konkursach tanecznych da się porównać z Kryształową Kulą zdobytą w „Tańcu z Gwiazdami”? Które z tych nagród stanowią dla Ciebie większą wartość?

W turniejowych tańcach to jury ocenia naszą pracę i komisja sędziowska decyduje jakie miejsce się zajmuje. W „Tańcu z Gwiazdami” to publiczność nas nagradza za efekty ciężkiej pracy przez całe życie. Na dzień dzisiejszy ważniejsze jest dla mnie to, by widz mógł docenić moją pracę.

Czy będzie kolejna edycja „Tańca z Gwiazdami”?

Tego jeszcze nie wiem. Coś słyszałem, że na jesieni może być następna edycja.

Wystąpisz w niej?

Trudno powiedzieć. Jeśli zdrowie dopisze, to zdecydowanie tak!

W takim razie życzę zdrowia i powodzenia spektaklu „Lady Fosse 2”!.

Dziękuję bardzo.

Ewa Szabatin

Chwilę czasu znalazła dla nas Ewa Szabatin - tancerka i projektantka mody. Wielokrotna mistrzyni Polski w tańcach latynoamerykańskich i standardowych. Trzykrotnie wystąpiła w tanecznym show „Taniec z gwiazdami”. Brała również udział w I edycji programu „Ranking Gwiazd”. Zaprojektowała kostiumy do spektaklu „Lady Fosse 2”.

Cezary Kraśkiewicz, Polibuda.info:
Czy to jest Twój debiut na scenie teatralnej?

Ewa Szabatin, tancerka i projektantka mody:
Graliśmy „Lady Fosse 1” półtora roku temu. Wtedy to był debiut. Dla nas wszystkich występowanie w teatrze i na scenie jest dużym wyróżnieniem. Cieszymy się, że nas to spotkało. Jesteśmy debiutantami z rozgrzewką przy „Lady Fosse1”. Część z nas występuje w „Traviacie” na scenie Teatru Wielkiego. Dlatego mamy więcej doświadczenia niż dwa lata temu.

Czy długo się przygotowywaliście do tego przedstawienia?

Zaczęliśmy „Lady Fosse 2” przygotowywać pod koniec października. Spędziliśmy wiele godzin na sali prób. Zmieniliśmy trochę historię i scenografię. Stroje są zupełnie inne. Muszę się pochwalić, że ja zaprojektowałam stroje do spektaklu. Występuję w podwójnej roli – projektantki i tancerki.

Mogliśmy zobaczyć trzy zmiany strojów podczas trzech scen. Czy to wymaga wiele pracy?

Stroje zmieniamy praktycznie do każdej sceny. Nie wyobrażacie sobie co dzieje się za kulisami. Jak my tam biegamy i szybko się przebieramy. Czasem zdarzają się nam wpadki. Mamy dużo detali w ubiorach, bo staraliśmy się, aby spektakl „Lady Fosse 2” był jak najlepszy!

Anna Bosak

Porozmawialiśmy również z Anną Bosak - zdobywczynią trzeciego miejsca na Mistrzostwach Polski w tańcach latynoamerykańskich. Popularność przyniósł Jej udział w programie „You Can Dance - po prostu tańcz”. Zagrała także w polskiej komedii romantycznej „Kochaj i tańcz”.

Cezary Kraśkiewicz, Polibuda.info:
Czy po występach w telewizyjnych programach typu „You Can Dance” występ przed żywą publicznością sprawia tremę?

Anna Bosak, tancerka i aktorka:
To jest zupełnie inna forma tremy. Praca w teatrze jest grą do żywego odbiorcy. W telewizji wiadomo, że jest publiczność, ale przede wszystkim tańczy się do kamer. Stres jest tak samo wielki, albo nawet większy niż w telewizji.

Co Twoim zdaniem jest ciekawego w tańcu?

Ekspresja! Sposób wyrażenia siebie jest unikatowy – przez ruch, a nie poprzez słowa.

O czym jest „Lady Fosse 2” i dlaczego warto na nią pójść?

Jest to historia kobiety, która kocha różnie na przestrzeni zmieniających się epok tanecznych. Zaczynamy od lat 20 – tych, są to klimaty mocno kabaretowe. Jej miłość przechodzi przez lata rock and rolla, lata 50 – te, aż do współczesności. Warto pójść na ten spektakl, bo jest to dość niepowtarzalne zjawisko, jak na polską scenę teatralną. „Lady Fosse 2” to pierwszy tylko taneczny spektakl w naszym kraju. Wydaje mi się, że to co robimy na scenie jest godne obejrzenia.

Programy telewizyjne typu „Taniec z Gwiazdami”, „You Can Dance” sprawiły, że ludzie ostatnio zaczęli bardzo chętnie zapisywać się na kursy tańca. Jak Twoim zdaniem Polacy wypadają , na tle innych narodów, jeśli chodzi o poziom roztańczenia?

Myślę, że to jest trend, który się zaczął i jego efekty będą widoczne dopiero za parę lat. Nie możemy się na razie równać z Włochami, czy Hiszpanami, którzy w swej kulturze mają taniec zakorzeniony od wieków. Dużo Polaków tańczy, coraz więcej i oby tak dalej!

Spektakl jest opisywany przez jego Twórców:

„Nazywała się Fosse. Lady Fosse. Była tancerką, pracowała w klubie, całe jej życie wypełnione było muzyką i tańcem. Lady Fosse doprowadzała mężczyzn do szaleństwa. Seksapil, którym emanowała, można było rozdzielić pomiędzy kilka innych kobiet. Dziwiono się, że tak wielki temperament drzemał w jednym, drobnym ciele. Prawdziwa femme fatale tamtych czasów. Gdy wchodziła na scenę, rozświetlała blaskiem wszystkie zakamarki. A gdy tańczyła – energia i emocje jednoczyły wszystkich obecnych gości. Lady Fosse postrzegała siebie przez pryzmat innych. Dbając o detale, rysowała siebie taką, jaką chciała być widzianą. Wiele twarzy, wiele uczuć, same tajemnice… Kim naprawdę była Lady Fosse? I jaką rolę pełnili w jej życiu mężczyźni?”

Można się tego dowiedzieć oglądając najnowszy spektakl „Lady Fosse 2” w Tetrze Capitol. Nasza Redakcja miała okazję zobaczyć jego widowiskową premierę 10 lutego i może polecić ten spektakl wszystkim fanom tańca!

Gdy kurtyna zapada, zabawa wcale się nie kończy i przenosi się do Klubu Capitol, do którego widzowie „Lady Fosse 2” mają darmowy wstęp!

Rozmawiał: Cezary Kraśkiewicz
Fotografie: Lucyna Kraśkiewicz

Dodano:

04-05-2013 19:36

Dodane przez:

Cezary Kraśkiewicz

Kategoria:

Premiery
systemu komentarzy dostarcza Disqus
nasi partnerzy